Film o Cygańskiej Wyskie

Prezentujemy video o historii rodziny związanej z Cygańską Wyspą autorstwa Anny Zagończyk. Mamy nadzieję,że Wam się spodoba.

Jak rozwiązać problem wykluczenia?

W krajach Unii Europejskiej jest od dziesięciu do dwunastu milionów Romów. Borykają się oni z dyskryminacją i wykluczeniem. Państwa unijne nie wykorzystują potencjału tej społeczności.

– Dzieci romskie nie mają takiej ścieżki edukacji jak inne dzieci w polskich szkołach – mówi Agnieszka Gajewska z Wydziału do spraw Mniejszości Romskiej w MSWiA. – Ich proces edukacji bardzo zależy od ludzi, nauczycieli, których spotykają, a także od rodziców, którzy decydują o tym, czy tryb życia rodziny oparty jest na migracji – dodaje Agnieszka Gajewska.

Bardzo duży wpływ na to czy dzieci romskie uczęszczają do szkół zależy od asystentów romskich, którzy z tą społecznością współpracują od lat. – Asystenci są Romami – wyjaśnia Andrzej Grzymała-Kazłowski, znawca tematyki romskiej. – Musimy też pamiętać, że tak jak dla większości z nas szkoła jest czymś oczywistym, tak dla dzieci i rodziców romskich już tak oczywiste to nie jest – dodaje Andrzej Grzymała-Kazłowski.

- Brak zaufania do innych oraz strach, to jest coś, co charakteryzuje tę grupę – mówi prof. Barbara Weigl, psycholog społeczny. – W historii ostatnich kilkuset lat Romowie nie dostawali wiele dobrego ani od Polaków, ani od Francuzów, ani od Niemców – podkreśla Prof. Weigl i dodaje, że teraz naszym obowiązkiem jest tworzenie dla nich ułatwień.

Romowie w Polsce to około dwadzieścia tysięcy osób. – Podczas samospisu w 2011 roku deklarowali, że są obywatelami Polski należącymi do grupy etnicznej – wyjaśnia Agnieszka Gajewska. Znacznie większą społecznością są w Bułgarii, na Węgrzech, w Rumunii czy na Słowacji. – Tam odsetek Romów to około dziesięć procent społeczeństwa i to jest widoczna grupa w miastach – dodaje przedstawicielka MSWiA.

Goście “Klubu Trójki” zgodnie potwierdzają, że niezależnie od tego, jak wielu Romów mieszka w danym kraju, ich integracja z resztą społeczeństwa zależy od poziomu ich wykształcenia. – Kwestia znalezienia pracy, umiejętność korzystania z praw i rozumienia tego, co oferuje państwo i cały skomplikowany świat, wiedza o zdrowym żywieniu i prowadzenie zdrowego trybu życia to elementy, które dla niewykształconych Romów są najtrudniejsze – wymieniają goście Dariusza Bugalskiego.

Romowie często czują się obywatelami drugiej kategorii. Jaką pomoc otrzymują w Polsce i w innych krajach Unii Europejskiej? Zapraszamy do wysłuchania audycji Dariusza Bugalskiego.
Audycja przygotowana w ramach projektu Euranet Plus.

Audycji “Klub Trójki” można słuchać od poniedziałku do czwartku po godzinie 21.00.

Papusza – poetka wyklęta przez współbraci


Bronisława Wajs Papusza, foto: PAP/Zbigniew Staszyszyn

“Papusza, mimo dramatów, które ją spotkały, miała ogromną wrażliwość, potężną siłę i hart ducha. To mnie do niej przyciągnęło” – mówi o bohaterce swojej najnowszej książki Angelika Kuźniak.

Bronisława Wajs, po cygańsku nazywaną Papuszą (czyli lalką), to poetka odkryta przez Jerzego Ficowskiego, a wychwalana m.in. przez Juliana Tuwima. Jej proste i pełne tęsknoty za przyrodą wiersze, są do dzisiaj chlubą cygańskiego dziedzictwa. To także bohaterka książki Angeliki Kuźniak, która była gościem Michała Nogasia w audycji “Z najwyższej półki”.

Kuźniak wychowała się 80 km od Gorzowa, czyli miasta, w którym Papusza spędziła dużą część życia. – Pamiętam, że po tamtejszym Parku Róż chodziły Cyganki i wróżyły. Papuszy już tam raczej nie było, kiedy ja odwiedzałam park, ale jej imię nadal pobrzmiewało. Później ktoś podarował mi tomik jej wierszy i tak wszystko się zaczęło – wspominała Angelika Kuźniak.

Praca nad książką trwała blisko osiem lat. – Dokumenty na temat Papuszy były rozproszone, to była typowa reporterska robota. Elżbieta Ficowska, żona cyganologa i poety Jerzego Ficowskiego, pozwoliła mi korzystać z jego archiwum i tam otworzył się dla mnie nowy, bardzo bogaty świat cygański. To był świat Papuszy – opowiadała pisarka podkreślając, że jej bohaterka sama mówiła o sobie Cyganka, nie przyjmując innych określeń.

Nie wiadomo kiedy dokładnie ani gdzie się urodziła Papusza. – Bo czas cygański rządzi się swoimi prawami. Na przykład wrzesień to “kiedy kopią kartofle”, a wiosna to “kiedy kwitną jabłonie”. Dlatego trudno jest chronologicznie wszystko ułożyć i chociaż starałam się to zrobić, nie przywiązywałabym zbytnio uwagi do dat w książce. Daty nie są też dla Cyganów najważniejsze – tłumaczyła Angelika Kuźniak.

A jaka była Papusza? – Mówiła o sobie “byłam troszkę kukietka i romansiczka”. Z pierwszym mężem rozwiodła się w bardzo młodym wieku. Drugi mąż, wiele od niej starszy, kupił ją. Nie kochała go, ale pewnie z czasem się do niego przyzwyczaiła. Aż przydarzyła jej się wielka miłość do młodszego chłopca. Ukochany chciał z nią wyjechać, ale ona powiedziała, że żona nie zostawia męża. Rozstanie z kochankiem przypłaciła chorobą psychiczną – opowiadała autorka “Papuszy”.

Gdy Jerzy Ficowski rozpoznał w Cygance poetkę i zrobiło się o niej głośno, została wyklęta przez swoich. Posądzenie o zdradę plemiennego kodeksu złamało Papuszy życie. Latami żyła w odosobnieniu i pogardzie. – Cyganie zaczęli jej nawet grozić, wtedy nastąpiło u Papuszy załamanie psychiczne. Swojemu lekarzowi mówiła, że “to pisanie przyniosło jej najwięcej złego”, a z drugiej strony była bardzo dumna z tego, że on znał jej wiersze – mówiła Kuźniak. Gdy w 1987 roku Papusza zmarła, pochowano ją z dala od cygańskich mogił.

Życie i twórczość Papuszy to przeplatające się chwile radości i cierpienia, przenikające się uczucia miłości do świata i tęsknoty za synem. – Będąc już staruszką cały czas czekała na przybranego syna, który wyjechał. Podobno czekała przy otwartym oknie i od tego dostała zapalenia płuc, po czym zmarła – dodała Kuźniak.

“Papusza” to również książka o ciężkim losie Cyganów, o życiu w taborze i o tajnikach kodeksu cygańskiego. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy, w której Angelika Kuźniak opowiada także m.in. jak wyglądał dziennik Papuszy (która pisać nauczyła się sama, od dzieci) i o co zapytałaby ją, gdyby miały okazję się spotkać.

A oto jeden z wielu wierszy Papuszy w przekładzie Jerzego Ficowskiego:

WODA, KTÓRA WĘDRUJE
(Pani, so tradeł)

Już dawno przeminęła pora
Cyganów, którzy wędrowali.
A ja ich widzę:
są bystrzy jak woda
mocna, przejrzysta,
kiedy przepływa.

I domyślić się można,
że przemówić pragnie.

Biedna, nie zna żadnej mowy,
żeby nią gadać, żeby śpiewać.
Coraz to pluśnie tylko srebrnie,
zaszemrze jak serce
woda mówiąca.

Tylko koń, co na trawie się pasie
niedaleko stajni
słucha jej i szum rozumie.
Ale ona nie ogląda się za nim,
umyka, odpływa dalej,
by oczy nie mogły dojrzeć
rzeki, która wędruje.

1970

DNA zdradziło pochodzenie Romów


Romowie, foto: (fot. sxc.hu)

To największa mniejszość Europy, żyjąca w rozproszeniu w wielu różnych krajach Starego Kontynentu. Dane genetyczne wskazały na ich pierwotną ojczyznę.

W Europie żyje około 11 milionów Romów (nazywanych również Cyganami). Chociaż towarzyszą nam od wieków, nikt nie badał dotąd dokładnie ich pochodzenia.

Najnowsze analizy DNA, przeprowadzone przez Davida Comasa z hiszpańskiego Universitat Pompeu Fabra, wykazały, że Romowie przybyli z Indii 1500 lat temu. Nie jest to pierwszy tego typu wynik. Już wcześniej indyjskie pochodzenie Romów sugerowały analizy językowe oraz genetyczne o mniejszym zasięgu.

Comas i jego zespół porównali DNA pobrane od 13 różnych grup żyjących w całej Europie. Zbadali cały kod, a nie tylko jego pojedyncze fragmenty. – To dostarczyło pełnej informacji o populacjach, które wzięliśmy pod lupę – mówi Comas.

Przodkowie europejskich Romów żyli 1500 lat temu w północno-zachodnich Indiach. Po przybyciu do Europy pierwotna grupa rozdzieliła się około 900 lat temu na Bałkanach. To stamtąd Romowie rozeszli się w różne rejony Starego Kontynentu.

Teraz Comas i jego koledzy chcą przeprowadzić badania genetyczne w północnych Indiach, aby poszukać krewnych europejskich Romów. Wyniki publikuje najnowszy numer “Current Biology”.

(ew/LiveScience)

“Chyba za nami nie traficie”

“Procho pod wpływem opowieści wujka Tośka postanawia odnowić stary zwyczaj i uprowadzić dziewczynę, w której się zakochał; pojawia się jednak nieprzewidziana okoliczność. Kało, Nyny i Masingro jadą srebrnym hummerem do Warszawy, by wykupić niepoprawnego hazardzistę Grastusia, który zadłużył się w kasynie; przy okazji chcą uczcić na Dworcu Centralnym rocznicę śmierci swego kompana Fredka. Siedemnastoletnia Malwina dowiaduję, że jest wychowywana przez macochę; ojciec wyznaje córce, że jej matka była Cyganką.”

“Chyba za nami nie traficie” to czternaście opowieści ze świata, który na co dzień jest przed nami zamknięty. Milewski jest wiarygodnym przewodnikiem po tym świecie, pracował i żył z Romami, zna ich język, słuchał ich historii, które przy braku romskiego piśmiennictwa są jedynym wiarygodnym źródłem wiedzy na temat przeszłości i teraźniejszości tej wspólnoty. Nie idealizuje swoich bohaterów, stara się ich zrozumieć, a co najważniejsze – oddaje im głos.

Jacek Milewski – współzałożyciel i dyrektor jedynej w Polsce szkoły dla dzieci romskich działającej od 1993 r. w Suwałkach. Dziennikarz białostockiego oddziału TVP. Autor publikacji i reportaży, poświęconych przede wszystkim tematyce cygańskiej. Znawca kultury cygańskiej.
Sam autor o swoje książce pisze tak: “Te opowiadania są czymś w rodzaju katharsis, trochę efektem ubocznym mojego życia z Cyganami. Zacząłem je pisać w wolnych chwilach jesienią 2004 r., skończyłem wiosną tego roku.”

“Jedni z Wielu”


„Jedni z wielu” to kampania, której celem jest zmiana nastawienia Polaków do mniejszości romskiej. Romowie często spotykają się z uprzedzeniami lub innymi barierami, które utrudniają im integrację społeczną. „Jedni z wielu” to Romowie, którym integracja się udała. Ich portrety prezentujemy jako przykład, że jest to możliwe, jeśli społeczności lokalne nie będą negatywnie nastawione.

Strona kampanii: jednizwielu.pl

Elżbieta Towarnicka i Kayah śpiewają dla ”Papuszy”

Kayah wraz z sopranistką Elżbietą Towarnicką śpiewa piosenkę do tekstu Papuszy “Kicy Bidy i Bokha”. Utwór promuje nowy film Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze poświęcony wybitnej romskiej poetce Bronisławie Wajs, pierwszej cygańskiej poetce, której wiersze ukazały się drukiem.

Film “Papusza” wejdzie do kin 15 listopada. 5 listopada do sklepów trafi nowy album Kayah z muzyką orientalno-żydowską pt. “Transoriental Orchestra”.

Radosne Helloween

Helloween to zwyczaj związany z maskaradą, odnoszący się do święta zmarłych, obchodzony w wielu krajach nocą 31 października, czyli przed dniem Wszystkich Świętych. Święto Halloween w Polsce pojawiło się w latach 90. Oczywiście w Kowarach stało się ono również widoczne.
Popularne symbole tego święta takie jak duchy, czarownice, wampiry, zoombie pojawiły się późnym wieczorem na naszych ulicach w wydaniu rozbawionych dzieci. Wśród nich nie zabrakło także dzieci z rodzin romskich, które doskonale poczuły ten niezwykły klimat. Wspólna zabawa zakończyła się w MOK Kowary charakterystycznym zapytaniem: “cukierek, albo psikus?”

undefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefined

11 rocznica śmierci Stefana Dymitera

W sobotę 26 października na cmentarzu komunalnym w Kowarach odbyło się uroczyste odsłonięcie pomnika Stefana Dymitera oraz jego żony Stefanii. Pomnik został wykonany przez Kowarskiego artystę Romana Tryhubczaka w trakcie zajęć technicznych w ramach projektu “Zwykłe szanse dla niezwykłych ludzi” realizowanego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej oraz przy udziale Rodziny i Przyjaciół.
Uroczystości towarzyszyła muzyka romska na żywo oraz odtwarzane oryginalne nagrania z muzyką Stefana.

undefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefined

Zaproszenie na uroczystość z okazji 11 rocznicy śmierci Stefana Dymitera


W dniu 26 października 2013 roku przypada 11 rocznica śmierci śp. Stefana, którą chcemy uczcić uroczyście, po cygańsku – z muzyką. Chcemy również odsłonić nagrobek śp. Stefana i jego żony śp. Stefanii autorstwa Romana Tryhubczaka, który powstał w trakcie zajęć technicznych w ramach projektu “Zwykłe szanse dla niezwykłych ludzi” realizowanego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej oraz przy udziale Rodziny i Przyjaciół.

…parafrazując Krzysztofa Jasińskiego, chce się zawołać „Kochajcie muzykę, kochajcie Stefana, kochajcie artystów”

Zapraszamy na Stary Cmentarz w Kowarach w dniu 26 października 2013 roku o godz. 12:00

Teatr Uliczny – Tabor „Cygańska Wyspa”, Rodzina i Przyjaciele

Romanipen – kodeks Romów

Romanipen

to słownikowo ogół romskiej tradycji, niepisany kodeks postępowania oraz wzajemnych relacji w tradycyjnej społeczności romskiej, nieobejmujący stosunków z gadziami, czyli nie romami. W żeczywistości jest niepisaną wykładnia tradycji romskich. Nakłada na Cyganów nakaz manifestacji cygańskości, jako wartości najwyższej, posługiwania się językiem Romów w środowisku własnym i w stosunku do innych Cyganów, solidarności za współplemieńcami, pomocy, przestrzegania uznanych obrzędów i rytuałów.
Zasad romanipen używa się wyłącznie wewnątrz społeczności cygańskich, służy do wyodrębnienia Cyganów “prawdziwych” (ćiaćie Roma) od tych, którzy zasady romanipen nie przestrzegają – od złych Cyganów (phuj Roma) lub brudnych, nieczystych (dźungałe Roma).

Romanipen wyznacza granicę etniczności, która nie jest do pokonania dla nie-Cygana tj. gadzia. Gadzio nigdy nie stanie się Romem. Może natomiast zasłużyć na określenie “manus” – człowiek, i wtedy przestaje być istotą spoza kręgu prawdziwych ludzi.

Kategorie romanipen wyznaczają krąg osób, z którymi bliski kontakt jest dopuszczalny. Realizowany jest ten kontakt przez zasadę wspólnego jedzenia. Z kimś spoza wyznaczonego kręgu nie można wspólnie jeść. Zasada ta realizowana jest również w poszczególnych grupach.

Kategoria romanipen wyznacza krąg osób, które mogą być partnerami w małżeństwie. Na skutek rozluźnienia obyczajów coraz częściej dochodzi do związków mieszanych, małżeństwa z gadziami. Małżeństwa takie są dopuszczalne, ale partner jest aprobowany w grupie dopiero, gdy potrafi się “scyganić” i udowodnić, że nie sprzeniewierzy się zasadom romanipen.

Skalania – Kodeks Cygańskich zakazów

Obowiązuje większość Cyganów w Polsce. Nieprzestrzeganie zakazów powoduje skalanie. Zasada skaleń opiera się na podziale świata cygańskiego na źiużio, wużio – sfery czyste i marime, magerdo – sfery nieczyste i ma wyłącznie konotację rytualną. W tym rozumieniu nieczyste są pewne części ciała, ale może nim być także osoba łamiąca zasady romanipen. Jeśli chodzi o ciało, to granicą nieczystości jest z jednej strony linia pozioma rozdzielająca ciało na połowę górną-czystą i dolną-nieczystą, z drugiej zaś strony powierzchnia ciała, oddzielająca jego wnętrze-czyste, od cząstek z wnętrza wydalonych. Nieczystość ciała dotyczy zwłaszcza kobiet, ale obejmuje wyłącznie kobiety w wieku prokreacyjnym. Nieczyste jest jej ciało od pasa w dół oraz wszystko to, co z tym ciałem bezpośrednio się styka, a więc bielizna i obuwie. Dotykanie kobiecego ciała poniżej pasa ponad potrzebę niezbędną dla prokreacji może spowodować nieczystość mężczyzny. Także dotykanie jej bielizny lub pantofli. Kalającej bielizny damskiej nie należy prać z ubraniem męskim. Kobieta nie powinna znajdować się ponad mężczyzną, bo sytuacja taka też jest kalająca. Przestrzegający tradycji Cyganie dbają, by mieszkać na najwyższym piętrze bloku, by nie mieć nad sobą kobiet.

Kodeks zakazów dotyczy także zachowań między Cyganami i światem nie Cyganów. Kontakt z niektórymi gadziami jest zakazany. To przede wszystkim ludzie, którzy trudnią się nieczystymi zajęciami – a więc hycle (posądzenie o jedzenie psów), rzeźnicy (mogą bowiem zabijać konie), lekarze (badają kobiety, stykają się ze zwłokami), akuszerki (towarzyszą przy porodzie, akcie nieczystym), zamiatanie ulic czy pracujący przy śmieciach lub zwłokach (nieczyści przez zetknięcie się z brudem). Z tej samej przyczyny nie są dla Cyganów wskazane profesje, które wymagają stykania się z chorymi, zwłokami, brudem.

Nad przestrzeganiem kodeksu mageripena czuwają tradycyjne cygańskie instytucje – spotkania starszyzny (Kris), Cygan Głowa (Szero Rom). Zasadą jest, by spory rozstrzygano w obrębie własnej grupy

Pativ to zasada gościnności, oddawania czci gościom poprzez przyjęcie biesiadne. Oznacza również szacunek. Gościna, w czasie której spełnia się liczne toasty na cześć gości, jest zasadniczą forma cygańskiego rytuału. W czasie pativ picie z jednego wspólnego kieliszka jest demonstracyjną oznaką okazywania sobie szacunku. Do dobrych manier należy w czasie pativ odkrawanie najsmakowitszych kawałków i podawanie ich wybranemu gościowi. Podczas pativ, gdzie wódkę można pić bez ograniczeń, rzadko zdarza się widzieć pijanego, a jeszcze rzadziej, awanturującego się Cygana.

Dużą wagę przywiązuje się także do czci kobiet. Pativali romni – to kobieta godna szacunku, także dziewica.

Phuripen – starość, starszeństwo. U tradycyjnych Cyganów zachował się zwyczaj całowania starszych mężczyzn w rękę przez młodych. Młody w obecności starszych nie powinien odzywać się bez pozwolenia. Osobie starszej także werbalnie należy okazywać szacunek. Do starszych zwracać się należy: kako (wujku), bibi (ciocia). Największymi autorytetami, którym należy się bezwzględny szacunek i posłuch są dad (ojciec) i daj (matka).

Ćaćipen – mówienie prawdy. Kłamca to człowiek godny pogardy. Jednak kłamstwo w stosunku do gadzia nie podlega negatywnej ocenie, przeciwnie – jest wyróżnikiem sprytu.

Tekst za portalem Pokazywarka.pl

“Cyganie” czy “Romowie”

Radiowa dwójka nadała ciekawy program z udziałem etnolog Marty Godlewskiej-Goskiej. Specjalistka przyznaje: “Określenie Cygan jest zakorzenione w języku polskim i nie jest jednoznacznie pejoratywne. Niesie za sobą wiele pozytywnych znaczeń, emocji i nie powinno się go wykorzeniać”

Gość programu została zapytana o to jakiego słowa należy używać – Cyganie, Romowie i czy określenie Cyganie ma wydźwięk pejoratywny. “Pisząc najczęściej staram się używać słowa Romowie. Od dwudziestu lat istnieją tendencje, żeby używać słowa Romowie ze względu na szacunek dla całej grupy. Rom jest nazwą własną – etnonimem, ale określenie Cygan jest bardziej pojemne. Cyganami możemy nazwać te grupy, które przed X wiekiem wyszły z Indii, mówiące podobnym językiem, choć z różnymi dialektami, mające pewne elementy wspólnych tradycji. Ta grupa jest bardzo zróżnicowana. Wyróżniamy w niej Romów, których jest najwięcej. Oprócz tego są Sintowie, Manusze, mieszkający w Hiszpanii Cale i fińscy Kaale, są też Cyganie angielscy. Tak naprawdę są to grupy, które z określeniem Romowie się nie identyfikują, tak więc w pewnych sytuacjach gdy mówimy o całej zbiorowości, możemy jak najbardziej używać słowa Cyganie” – tłumaczyła w audycji “Źródła” Marta Godlewska-Goska.

“Polscy Romowie z grupy Polska Roma mają swojego lidera zwanego Szero Rom. Na użytek Polaków określa się go Królem Cygańskim. – Królowie cygańscy, to coś, co rozpala wyobraźnię. Były takie grupy, które starały się roztoczyć przywództwo nad wszystkimi Romami. W okresie międzywojennym prym wiedli Kełderasze. Miała miejsce nawet koronacja króla Janusza Kwieka na Stadionie Narodowym. Był to tylko “show” i nie odniósł jakichś rzeczywistych skutków. Po prostu polscy Romowie nie uznają liderów kełderaskich czy lowarskich. Często Romowie mówią o Szero Romie jako o królu, ale nigdy tak nie mówią w swoich własnych społecznościach. Jest on ostateczną instancją rozstrzygającą różne wewnętrzne konflikty” – mówiła na antenie Marta Godlewska-Goska.

ANKIETA – Stosunek Polaków do Romów i ich kultury

Opracowanie ankiety badającej zwiększenie poziomu wiedzy na temat kultury, tradycji i obyczajowości Romów przyczyniającej się do łamania stereotypów narodowościowych wśród Polaków.

W okresie lipiec-sierpień zostało przeprowadzonych 100 ankiet wśród widzów przedstawień Teatru ulicznego oraz podczas Festiwalu Etno im. Stefana Cororo.
Ankiety wypełniły 52 kobiety oraz 37 mężczyzn (11 osób nie wypełniło metryczki).
Respondenci według podziału wieku:
12-18 lat – 7 osób
19-28 lat – 7 osób
29-40 lat – 16 osób
41-60 lat – 37 osób
60+ – 20 osób
Ilość osób, które nie podały wieku – 13 osób.

 

Stosunek Polaków do społeczności romskiej

Na pytanie o stosunek Polaków do społeczności romskiej aż 74 % odpowiedziało, że jest to stosunek pozytywny

  • Z dystansem – 1%
  • Obojętny – 22%
  • Pozytywny  – 77%

Czy Romowie powinni żyć według swojej tradycji i obyczajów

Na pytanie, czy Romowie powinni żyć według swoich tradycji i obyczajów 85% ankietowanych odpowiedziało twierdząco, 6 osób odpowiedziało negatywnie.

  • Brak odpowiedzi – 2%
  • Nie wiem – 7%
  • Nie – 6%
  • Tak – 85%

Stosunek Polaków wobec Romów

Swój (osobisty) stosunek wobec Romów Polacy określają jako tolerancyjny (32% ankietowanych) na równi ze stosunkiem zamkniętym (33%). 23% respondentów określa swój stosunek jako obojętny, a 10% jako otwarty

  • Otwarty – 10%
  • Obojętny – 23%
  • Zamknięty – 34%
  • Tolerancyjny – 33%

Czy należy integrować Polaków i Romów

Zdecydowana większość ankietowanych Polaków uważa, że należy integrować Romów i Polaków- aż 78 odpowiedzi, 16 % uważa, że należy ich asymilować (tutaj pojawia się wątpliwość o zrozumienie sformułowania asymilować- odpowiedź ta pojawia się u 3 osób w przedziale wieku 12-18). Za separowaniem Romów opowiedziało się 2 ankietowanych.

  • Tak 78%
  • Asymilować – 16%
  • Separować – 6%

Czy społeczność romska jest dyskryminowana

Ponad połowa respondentów uważa, że społeczność romska jest dyskryminowana- aż 53 odpowiedzi, 30 ankietowanych uważa, że nie, 16 osób nie wie.

  • Nie wiem 16%
  • Nie – 30%
  • Tak – 54%

Pozostałe pytania

  • Na pytanie, czy ktoś był świadkiem nietolerancji wobec mniejszości romskiej praktycznie taka sama ilość respondentów odpowiedziała twierdząco-46 osób, jak i przecząco – 50 osób
  • Ponad połowa respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że w Polsce opinie na temat społeczności romskiej są kształtowane przez media, a nie przez osobiste kontakty z członkami społeczności romskiej – 54 odpowiedzi twierdzące.
  • 80% ankietowanych uważa, że należy pomagać Romom, aby lepiej odnaleźli się we współczesnym świecie
  • Czy słyszałeś o projekcie „Zwykłe szanse dla niezwykłych ludzi II” aż 66% ankietowanych odpowiedziało twierdząco! 1/3 ankietowanych nie słyszała o projekcie, biorąc jednak pod uwagę, że część pytanych to osoby spoza Kowar (turyści) procent ten jest naprawdę niewielki.

Czy dzięki realizacji działań dla społeczności romskiej zwiększa się integracja między Polakami i Romami?

  • Tak, dzięki promowaniu kultury romskiej i organizowaniu wydarzeń kulturalnych dla szerokiej publiczności – 35%
  • Tak, dzięki podejmowaniu wspólnych działań dla Polaków i Romów – 22%
  • Tak, dzięki uczeniu Romów radzenia sobie na rynku pracy – 9%
  • Tak, dzięki wspieraniu edukacji dzieci romskich – 33%

Według ankietowanych największy wpływ na integrację między grupami ma organizacja przedsięwzięć kulturalnych oraz wspieranie edukacji dzieci romskich.

Czy uważasz, że realizacja działań dla społeczności romskiej zmienia pozytywnie status Romów?

  • Romowie stają się bardziej wykształceni – 27%
  • Mają większe szanse na znalezienie pracy – 14%

Realizacja działań dla społeczności romskich przede wszystkim pozytywnie oddziałuje na dzieci, sprzyja edukacji wszystkich Romów oraz pomaga Romom samodzielnie załatwiać swoje sprawy.

Czy Polacy uważają, że realizacja projektów dla społeczności romskiej pomaga w popularyzowaniu kultury i zwiększa pozytywne postrzeganie tej grupy

  • Brak odpowiedzi – 2%
  • Nie – 10%
  • Tak – 88%

U 89 (prawie 90%) osób ankietowanych zwiększyła się wiedza na temat Romów, ich kultury i obyczajów dzięki działaniom informacyjno-promocyjnych podjętych w projekcie.

Ankieta została opracowana jako zbiór pytań zamkniętych. Wyniki ankiety zostały zakodowane w systemie 0-1. Ankiety były anonimowe i przeprowadzane wśród losowo wybranych osób. Wśród ankietowanych były osoby zarówno mieszkające w Kowarach jak i przygodni turyści.
Wyniki wskazują, że dzięki działaniom podjętym w projekcie wzrosła wiedza na temat obyczajowości i kultury romskiej, a postrzeganie Romów przez Polaków nie ujawniło wrogiego nastawienia respondentów.

 

Lubań – I występ teatru ulicznego taboru “Cygańska Wyspa”

Występy TEATRU ULICZNEGO – TABOR “CYGAŃSKA WYSPA” podczas imprezy VI Lubański Festiwal Kultury Romskiej “Cygański Tabor”
Lubań Śląski, Rynek
31 sierpnia 2013 roku

undefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefined

Trening grupy tanecznej

Nasze panie z grupy tanecznej cyklicznie spotykają się aby szlifować technikę i doskonale się przy tym bawić. Wspaniale, poprzez zabawę wciągają do nauki najmłodsze pokolenie. Dziewczynki mają fantastyczne poczucie rytmu i ochotę do rozwijania swojego talentu scenicznego.

undefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefined