Muzyka

Szkic prezentuje postać genialnego Cygańskiego muzyka, wspaniałego wirtuoza skrzypiec, “wielkiego” Stefana Dymitera *CORORO* , który jak nikt inny w swoich interpretacjach muzycznych potrafił łączyć muzykę łemkowską, góralską , węgierską i cygańską. Stefana nie ma od lat, zmarł w 2002 roku, a wielu z nas słyszy jeszcze jego cudowne skrzypce, szczególnie tutaj, na starówce w Kowarach, w których spędził większość swego życia. Za Stefanem głównie młodzież Romska, uzdolnione muzycznie i tanecznie Lawinia i Amanda oraz małe dziewczynki z instrumentami naśladujące muzyków. Nawet maleńkie dzieci uczone są wrażliwości muzycznej. W głębi kowarskiej starówki pięknie wpisująca się w panoramę ulicy orkiestra cygańska.

“Muzyka cygańska przenika bo nie zna granic”, tak można w skrócie określić wędrowną muzykę cygańską, a raczej jej wpływy chociażby na folklor muzyki rosyjskiej (romanse), węgierskiej (czardasze) czy hiszpańskiej (flamenco). Wielu badaczy folkloru muzycznego, cygańskie interpretacje muzyki ludowej określało jako “ugładzenie oraz zuchwalstwo”, bowiem nigdy nie grali melodii w jej oryginalnym brzmieniu. Muzyka zawsze towarzyszyła Romom i była czasem częściej obecna niż jedzenie. Większość Romów muzykuje dla własnej przyjemności i we własnym gronie. Grają i śpiewają ze słuchu. Zakładają własne zespoły muzyczne, sami piszą teksty piosenek i komponują melodię, układają choreografię. Piosenki romskie opowiadają o miłości, radości, o życiu codziennym, a także o tęsknocie za lasem, ogniskiem i obozowym życiem. Dawniej muzykowali nie tylko po weselach i karczmach, ale także na dworach królów polskich (m.in. Zygmunta I Starego, Władysława IV, królowej Marysieńki Sobieskiej). Jednym słowem nie można przecenić roli muzyki w życiu Romów, jest ona obecna nawet przy zmarłym w trakcie czuwania i w trakcie pogrzebu.