Obozowisko

Obozowisko cygańskie zilustrowane na rysunku zawsze swoim charakterem wskazywało, że jest to miejsce przeznaczone do czasowego zamieszkania. Każdy, kto się do niego zbliżał mógł mieć odczucie, że narusza czyjeś terytorium. Jego mieszkańcy mogli tutaj czuć się bezpiecznie i zajmować się swoimi codziennymi obowiązkami. Obozowisko to również, albo przede wszystkim, “przerwa w podróży”. Kobiety romskie wykorzystywały ten czas głównie na zdobywanie żywności i przygotowywanie posiłków. Dużo czasu i pracy poświęcały zbieraniu suchego drewna, bez którego nie mogłyby ugotować jedzenia, podgrzać wody do prania oraz ogrzać swojej rodziny w chłodne dni. Wreszcie miały więcej czasu dla swojej czasem dość licznej gromadki dzieci.

Cyganie na obozowiska wybierali często miejsca urokliwe, stanowiące głównie polany leśne z dostępem do wody z jeziora lub strumienia. Czasem były to zarośla rzeczne w pobliżu wiosek lub miast. Cygańskie obozowiska charakteryzowały się rozstawionymi wozami, namiotami i szałasami typu pasterskiego, budami zbitymi z drewna oraz unoszącymi się dymami z ognisk i różnego typu kuchni. Cygańskie namioty miały różne kształty. Od prymitywnych wykonanych z trzech kijów przykrytych kawałkiem tkaniny, czasem maty z trzciny lub słomy, do dużych o dwóch pomieszczeniach krytych płócienną płachtą. W namiocie rozkładano wełniane dery, kołdry, a w pobliżu wejścia w dołku rozpalano ogień. W dawnych czasach, kiedy Romowie wędrowali przez cały rok, podczas zimy – w miejscu, gdzie miał być rozstawiony namiot – rozpalali wielkie ognisko, żeby ziemia się rozgrzała. Po jego wygaśnięciu na to miejsce kładli słomę lub siano i dopiero stawiali swoje namioty lub szałasy. To fascynujące, jak Romowie potrafili sobie radzić w tak czasem skrajnych i prymitywnych warunkach.